Szukacie lekkiej lektury na podróż pociągiem, godziny na plaży czy samotny wieczór? Księżniczka i tajny agent będzie wyborem idealnym. Sensacyjno-romansowa intryga, wartka akcja, angażujące perypetie charakterystycznych postaci i świat, w którym wszystko może się zdarzyć – wszystko to stanowi świetną mieszankę przyzwoitej rozrywki, jaką dają powieści Nory Roberts.

Twardziel i panna w opałach

Tym razem autorka w centrum wydarzeń umieściła arystokratkę i nieco aroganckiego, za to szlachetnego amerykańskiego gliniarza. Wszystko zaczyna się od nieszczęścia, jakie spotyka księżniczkę Gabriellę de Cordina, pannę z królewskiego rodu. Mimo że ciągle otoczona ochroną, staje się pewnego dnia ofiarą porywaczy. Dziewczynie udaje się umknąć, ale jej przygoda wcale nie kończy się dobrze. Bo Gabriella pod wpływem traumatycznych wydarzeń traci pamięć. Nie ma pojęcia, kim jest, nie przypomina sobie faktów ze swego życia, nie potrafi rozpoznać bliskich. Oni zaś, zatroskani losem dziewczyny, starają się maksymalnie zadbać o jej bezpieczeństwo, zapewniając ochronę specjalisty najwyższej klasy.

I tak w powieści pojawia się Reeve MacGee – Amerykanin i były tajny agent, z bagażem doświadczeń wyniesionych z niebezpiecznych misji. Ma wszystkie atrybuty idealnego bohatera romansu – elegancję, pewność siebie, sporo nonszalancji i odrobinę arogancji. No i wszystkie męskie cechy, które sprawiły, że wybrał sobie taką niebezpieczną profesję, czyli odwagę, gotowość na ryzyko i niechęć do ulegania jakimkolwiek wpływom czy emocjom. Jak się jednak można domyślać niełatwo będzie mu pozostać nieczułym na urok wrażliwej kobiety, którą oddano mu pod opiekę.

Amerykańska królowa romansów

Autorki tej powieści, Nory Roberts, nie trzeba specjalnie przedstawiać wielbicielkom romansów. Jej nazwisko to prawdziwa marka tego typu literatury. Blisko 70-letnia autorka należy do wyjątkowo płodnych literatek. Ma już na koncie około 200 tytułów, a to przecież jeszcze nie koniec, bo ciągle wydaje nowe powieści, które rozchodzą się jak świeże bułeczki. Nie jest to oczywiście literatura na miarę literackiego Nobla czy Bookera, niemniej jednak są to dobrze opowiedziane historie, stanowiące przyzwoitą rozrywkę – powieści obyczajowe czy romanse, często z wątkami sensacyjnymi. Niektóre z jej opowieści stają się też osnową scenariuszy filmowych. „Noc na bagnach Luizjany”, „Niebo Montany” czy „Pod księżycem Caroliny” znane są doskonale także polskim widzom. Roberts z łatwością przychodzi wymyślanie dobrych historii, co – jak widać – odbiorcy doceniają. Jej powieści sprzedały się już w nakładzie ponad 400 mln egzemplarzy. Ktoś nawet wyliczył, że na całym świecie, co minutę sprzedaje się 27 książek Nory Roberts. Rekordzistka!